Czy nowe inwestycje rozwijają Poznań?

Czy nowe inwestycje rozwijają Poznań?

Poznań, jako stolica Wielkopolski, jest stałym placem budowy, dlatego też na każdym kroku kierowcy i mieszkańcy mogą napotkać na liczne utrudnienia komunikacyjne, hałas oraz społeczny chaos. 

Faktem jest jednak, że na przestrzeni kilku ostatnich lat miasto powiększyło się o szereg nowych inwestycji i rozbudowaną infrastrukturę, a w planach znajduje się już szereg kolejnych, czekających na swoją realizację. Niezależnie od narastających głosów sprzeciwu nie można powiedzieć, że Poznań rozwojowo stoi w miejscu, przede wszystkim dlatego, że w dość krótkim czasie stał się przestrzenią idealna nie tylko dla inwestorów zapewniających nowe miejsca pracy, ale także dla deweloperów, budujących kolejne obiekty użyteczności publicznej, osiedla mieszkaniowe, sklepy oraz galerie handlowe.Na swoje otwarcie czeka już centrum handlowe Poznań City Center połączone z dworcem PKS i PKP, w którym wynajętych zostało już ponad 80% powierzchni użytkowych i w którym dostępnych będzie prawie 230 sklepów i punktów handlowo-usługowych, wokół obiektu powstaje też miejsce rekreacyjne z fontanną oraz ścieżkami rowerowymi. Bogaci inwestorzy nie żałują też swoich pieniędzy na obiekty biurowe, takie jak chociażby miejscowy JetOffice czy Malta House, w których znaleźć można wiele przestronnych pomieszczeń, dopasowanych do potrzeb rozmaitych przedsiębiorców i dających zupełnie nowe możliwości aranżacyjne. W samej strukturze JetOffice znaleźć można szereg nowych udogodnień, niezależnie od tego, że obiekt posiada klasę architektoniczną B+. Tylko dla przykładu można podać jego nowoczesną, pięciokondygnacyjną bryłę, odznaczający się na tle pozostałych tego typu obiektów modernistyczną architekturą sprawiającą, że biurowiec stał się charakterystycznym punktem na mapie miasta.

Takich punktów jest oczywiście więcej, widać więc, że Poznań stara się odejść od wizerunku miasta, w którym aż roi się od bloków z płyty oraz szarych zabudowań, psujących odbiór całości. Oczywiście ciągle jest wiele do zrobienia zwłaszcza, że na uporządkowanie czeka ścisłe centrum miasta, pełne sypiących się kamienic oraz brudnych ulic, jednak widać już wyraźną zmianę na plus w postaci kolejnych, atrakcyjnych wizualnie nowoczesnych obiektów. Posiadający swoje nowe inwestycje, Poznań ma więc na celu przyciągnięcie nowych inwestorów i utrzymanie na miejscu tych, którzy zdążyli już zrealizować część swoich projektów. Okazuje się bowiem, że w przypadku tej drugiej wytycznej sprawa jest bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać, ponieważ w przestrzeni aglomeracji ciągle jeszcze brakuje luksusowych hoteli, apartamentów oraz szkół, które byłyby skutecznym wabikiem. Ustalenie spójnej ścieżki rozwojowej miasta nie należy więc do najłatwiejszych, ponieważ głosy stale są podzielone i sugerują odmienne zmiany, często niepokrywające się ze sobą. Także finansowanie kolejnych działań wymaga sporej elastyczności, jednak w tym przypadku miasto może liczyć nie tylko na własny budżet, ale także pieniądze pochodzące z budżetu państwa, dotacji oraz sektora prywatnego, w którym prym wiodą niewątpliwie najwięksi deweloperzy. Także biznesmeni mają swój osobisty wkład w rozwój miasta, chociaż może się wydawać, że ich obecność ciągle nie jest należycie doceniana. Problemem jest nie tylko brak zaangażowania ze strony największych pracodawców, ale także szereg barier prawnych, które bardzo często utrudniają inwestorom swobodne zagospodarowywanie przestrzeni miasta. Jakby jednak nie było w ostatnich latach powstało kilka sukcesywnie zrealizowanych projektów. Na stronie www można nie tylko je obejrzeć, ale także o nich poczytać.

budowa obiektówTo, czy możliwe będzie znalezienie jakiejkolwiek nici porozumienia z pewnością okaże się w najbliższych latach, jednak na chwilę obecną niezbędne jest zwrócenie uwagi na to, co do zaoferowania mają nam ci, którzy prężnie działają na rzecz poznańskiego rozwoju. Niezależnie od tego czy mieszkańcom podobają się korki i ciągłe przebudowy, niezbędne jest docenienie tego, że w Poznaniu widać zmiany. Granice zostały powiększone, a na obrzeżach pojawiły się atrakcyjne osiedla domków jednorodzinnych i kolejne bloki, różniące się jednak zdecydowanie od tego, co do zaoferowania miało budownictwo lat 70. czy 80. W taki sposób pojawiła się możliwość rozwijania dzielnic innych, niż centralne, co zresztą widać gołym okiem. Najważniejsze dzielnice, określane mianem „biznesowych” przestały pojawiać się w sercu Poznania, a przeniosły się w przestrzenie dalsze. Jeszcze do niedawna takie działanie posiadało pewne ograniczenia, przede wszystkim dlatego, że kłopotliwe były względy komunikacyjne – problemy z dotarciem na czas w ustalone miejsce, konieczność łatwego dostępu do dworców PKP i PKS, a także chęć bycia dostrzeżonym przez klientów, jednak dzisiaj, kiedy w centrum nie ma już miejsca na kolejne obiekty biurowe i handlowo-usługowe, a infrastruktura zdecydowanie się poprawiła, nie ma już większych problemów z przeniesieniem większości firm i ciągle rozwijających się biznesów w inne miejsca.

Sieć miejskiej komunikacji jest solidnie zorganizowana, dzięki czemu w szybki sposób można dostać się tramwajem lub autobusem w najodleglejsze części Poznania, a dostęp do sieci internetowej umożliwia nawiązywanie kontaktu z klientami bez konieczności działania w sposób bezpośredni. To, czy miasto rozwinie się w dobrym kierunku uzależnione jest od szeregu czynników, dlatego też na chwilę obecną trudno wyciągnąć jednoznaczne wnioski, widać jednak, że Poznań posiada ogromny potencjał, który stara się wykorzystywać, przyciągając nie tylko nowych mieszkańców, ale – jeżeli nie przede wszystkim – kolejnych inwestorów i biznesmenów, tworzących kolejne miejsca pracy i stawiających nowe obiekty.

Komentarze wyłączone.